Grupa AA

Problem alkoholizmu jest bardzo powszechny i niestety można uznać go za plagę dzisiejszego świata. Dotyczy on zarówno osób ubogich materialnie, jak i znakomicie sytuowanych członków społeczeństwa. Na alkoholizm cierpią często prezesi wielkich firm, dyrektorzy i inne osoby, których stereotypowo problem ten nie powinien dotyczyć. Osoba podatna na uzależnienie od alkoholu, często ma również problemy z innymi uzależnieniami, jak np. od nikotyny czy hazardu. Okazjonalne skorzystanie z oferty jaką oferują internetowi bukmacherzy czy wypicie lampki wina możemy uznać za coś normalnego, jednak kiedy zaczynają pojawiać się objawy uzależnienia, konieczna jest pomoc specjalisty, gdyż osoba dotknięta takim problemem nie będzie w stanie sama sobie z nim poradzić.

Czym jest AA
AA to wspólnota ludzi, kobiet i mężczyzn, którzy mają problem z alkoholizmem. Jedynym warunkiem uczestnictwa we wspólnocie jest chęć zaprzestania picia. Nie jest to instytucja, w której należy opłacać składki czy wpisowe. Jest ona całkowicie bezpłatna.

Członkowie AA wspierają się nawzajem poprzez uczestnictwo w sesjach, wspólnych spotkaniach, na których opowiadanie o swoim problemie ma przynieść zrozumienie, wsparcie i dać siłę do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie, bez potrzeby uciekania się w picie. Każdy, kto uświadomi sobie, że jest alkoholikiem i potrzebuje pomocy, może zgłosić się do klubów, ośrodków AA i tam szukać pomocy. Warunkiem koniecznym jest całkowita abstynencja. Główne Biuro Służb AA - General Service Office of Alcoholics Anonymous (w Polsce funkcjonujące pod nazwą Biuro Usług Ogólnych) w swoich statystykach podaje, że obecnie we wspólnocie zrzeszonych jest ponad 2 miliony członków, w ponad 150 krajach. Funkcjonuje prawie 120 tysięcy grup AA. Anonimowi Alkoholicy, jak sama nazwa wskazuje są anonimowi. Zasada obowiązująca w AA gwarantuje anonimowość, oznacza to, że nie zostaną ujawnione żadne dane typu imię, nazwisko czy zawód. W AA nie ma obowiązku żadnej rejestracji uczestników, wspólnota nie angażuje się w żadne badania czy życie publiczne, uczestnicy nie są w żaden sposób kontrolowani, nie są poddawani badaniom lekarskim, ani psychiatrycznym. Uczestnicy nie są traktowani jak pacjenci, nie otrzymują żadnych leków, ani nie są objęci opieką pielęgniarską czy szpitalną.

Nie mogą również otrzymać żadnych zwolnień lekarskich. Nie są organizacją pomocy społecznej, więc nie pomagają w sprawach materialnych, mieszkaniowych czy socjalnych. Nie ma również wsparcia religijnego. Nie są grupą, która podejmuje się porad rodzinnych czy rozwiązywania jakichkolwiek problemów życiowych. Nie ma żadnego nakazu ani zakazu uczestniczenia w życiu społecznym, angażowania się w inne organizacje czy kluby. Wspólnota jedynie pokazuje ludziom, jak można żyć bez alkoholu, że da się odejść od nałogu. Wspiera swoich podopiecznych, a właściwie uczestnicy wspierają się nawzajem.


Historia AA
Anonimowi Alkoholicy po raz pierwszy zrzeszyli się w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej (USA). Akcję zainicjowali dwaj panowie: makler giełdowy William Griffith Wilson, znany głównie jako Bill W. lub Bill Wilson, zgodnie z zasadą zachowania anonimowości w AA oraz Robert Holbrook Smith, znany jako dr Bob.

Obaj byli alkoholikami, którzy należeli na początku do Grup Oksfordzkich. Grupy Oksfordzkie to organizacja chrześcijańska, której założeniem było poddanie się całkowicie woli Bożej. Bill W. trafił do Grup dzięki swojemu koledze, który dzięki przynależności do Grup Oksfordzkich rzucił nałóg. Obydwaj panowie spotkali się właśnie tam, kiedy Bill W. szukał innego alkoholika, żeby podzielić się z nim swoim doświadczeniem. Wspólnie założyli AA. 10 czerwca 1935 roku był pierwszym dniem, w którym dr Bob był nieprzerwanie trzeźwym i dzień ten przyjmuje się, jako początek narodzin ruchu AA. Ruch prężnie się rozwijał, dzięki wsparciu i przychylnemu nastawieniu do niego wielu lekarzy. W 1940 roku powstało pierwsze biuro, które obsługiwało ruch, a w 1955 roku, założyciele ruchu przekazali „zarządzanie” ruchem, jemu samemu. W Polce pierwsze wzmianki o ruchu to rok 1957, kiedy w prasie miała ukazać się publikacja 12 kroków, jednak cenzura ograniczyła tekst, gdyż w kilku miejscach pojawiał się temat Boga. Na początku lat 70 (od 1974 roku) zaczęły obywać się pierwsze zajęcia, prowadzone przez psycholog Marię Grabowską, która podpierała się programem 12 kroków. I ta data traktowana jest jako początek ruchu AA w Polsce. Do roku 1980 funkcjonowało w Polsce 5 grup.

Pierwszy ogólnopolski zjazd grup AA, na którym wybrana została Tymczasowa Krajowa Służba Anonimowych Alkoholików, która składała się z sześciu osób. Pierwszy Zjazd Wspólnot AA odbył się w 1984 roku w Poznaniu, na którym to zjeździe wybrano pierwsze struktury wspólnoty. Dopiero 14 sierpnia 1995 roku fundacja „Biuro Służby Krajowej Anonimowych Alkoholików w Polsce” została oficjalnie zarejestrowana. Od tego momentu upoważnioną ją do publicznego reprezentowania AA, także jako osobę prawną. Magister Maria Matuszewska – psycholog i Bohdan Woronowicz – lekarz, zostali fundatorami fundacji.


12 tradycji AA
Grupy Anonimowych Alkoholików funkcjonują według obowiązujących w całym ruchu tzw. 12 Tradycji. Mówią one o kontakcie wewnątrz grupy, pomiędzy sobą, jak również o kontakcie ze światem spoza grupy.

Pierwsza z tradycji ma zapewnić dobro wszystkim członkom wspólnoty. Każdy alkoholik jest tylko częścią całości, grupy AA i powinien dbać o wspólne dobro, bo gdy fundacja przestanie istnieć, nie będzie istniała też pojedyncza jednostka. Nadrzędną postacią funkcjonującą we wspólnocie jest Bóg, który każdemu miłuje. Osoby pracujące z alkoholikami są jedynie jego sługami. Tak mówi druga tradycja. Kolejna mówi o przynależności do AA. Jedyną rzeczą, jaka jest wymagana od członka grupy jest chęć zaprzestania picia. AA nie odrzuca nikogo, nie liczy się przynależność społeczna czy zasobność portfela, a jedynie dobre chęci rzucenia nałogu. Istnieją liczne grupy AA. Każda grupa wewnątrz własnej organizacji kieruje się tylko własnymi zasadami i sumieniem. Jednak podejmując jakiekolwiek działania czy decyzje, które miałyby wpływ na inne grupy, musi to najpierw ustalić. Nie ma nadrzędnej grupy ponad inne. Wszystkie są traktowane na równi. Każda z grup ma jeden, taki sam wytyczony cel: niesienie pomocy cierpiącemu alkoholikowi. Nie ma celów nadrzędnych ponad ten i żadnych innych. Grupa AA jest tworem sama w sobie. Nie może w żaden finansowy czy personalny sposób być związana z instytucją czy inną organizacją. Majątek grupy, jeśli jest konieczny powinien stanowić odrębność i być oddzielnie zarządzany. Każda grupa AA powinna być niezależna finansowo i utrzymywać się wyłącznie z datków swoich członków. Nie powinno się gromadzić zbyt dużych rezerw finansowych, oprócz tych, które są niezbędne. Kolejna zasada mówi o zatrudnianiu osób z zewnątrz.

Wszelkie prace konieczne powinny być wykonywane przez członków grupy, jeśli niezbędne jest zatrudnienie pracowników powinni to być alkoholicy, którym należy się adekwatne wynagrodzenie. Fundacja AA nie powinna stać się organizacją z na stałe wybranymi władzami itp. Stanowiska konieczne są rotacyjne i dążyć powinno się do minimalizowania zatrudnienia. Grupa ani jej członkowie nie powinni występować w kontrowersyjnych sprawach politycznych, społecznych itp., tak, żeby nie uwikłać nazwy AA w publiczne spory. Tradycja 11 podkreśla zachowanie anonimowości, szczególnie wobec prasy. Tradycja 12 podkreśla anonimowość, jako nadrzędną nad ambicjami osobistymi.


12 kroków AA – krok 1 - 7
Anonimowi Alkoholicy stworzyli zasadę 12 kroków, których przestrzegania ma doprowadzić do wyleczenia z uzależnienia. Zasady te przeniesiono później na inne uzależnienia. Pierwszym, najważniejszym krokiem jest uświadomienie sobie, że jest się alkoholikiem, że alkohol kieruje naszym życiem, a my nic z tym nie możemy zrobić.

Kolejny krok następuje wówczas, gdy alkoholik uwierzy, że Siła Większa od niego samego jest w stanie go uleczyć. Niekoniecznie mowa tu o Bogu czy innym nadprzyrodzonym zjawisku. Dla każdego siła ta może być kimś, czymś innym, ważne, aby była ona silniejsza, większa od siły samego alkoholika. Kolejny krok to powierzenie naszego życia i naszej woli opiece Boga. Znów pojawia się Bóg, który przez niektórych autorów jest stosowany zamiennie z Siłą Wyższą. Niektórzy, szczególnie ateiści, mają problem z postawieniem tego kroku, jednak nikt we wspólnocie AA nie narzuca wiary, to wspólnota duchowa, nie religijna. Dla każdego Bóg może być kimś innym, ważne, żeby coś postanowić, postanowić zmienić swoje życie. Krok czwarty, który mówi o obrachunku moralnym jest jednym z najważniejszych. Alkoholicy z reguły nie są w stanie wykonać go sami, potrzebują wsparcia i pomocy, aby zrobić odważny obrachunek moralny i pożegnać te aspekty życia, które doprowadziły ich w to miejsce. Ściśle związany jest krok piąty, który mówi, aby wyznać Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę popełnianych błędów. Podstawą odwrócenia się od uzależnienia jest zdanie sobie sprawy, w którym miejscu popełniliśmy błędy, które pchnęły nas w alkoholizm. Musimy je sobie uświadomić i je wyznać. W kroku szóstym, powinno się być gotowym do tego, aby Bóg wyzwolił nas od wad charakteru. Alkoholik musi mieć siłę, aby zmienić w sobie to, co jest złe i walczyć z tym za wszelką cenę. Kolejny krok to zwrócenie się do Boga w pokorze, aby mógł usunąć nasze wady. To bardzo trudne rozważania, szczególnie jeśli poruszamy kwestię Boga. Dla wierzących problem jest łatwiejszy, choć nie do końca.

Wydawałoby się, że wystarczy pomodlić się, a Bóg magiczną różdżką zlikwiduje złe nawyki, a przecież to nierealne. Aby cokolwiek zmienić w sobie, alkoholik musi sam podjąć decyzję, że chce to zmienić. Z pewnością wiele wad charakteru przyczyniło się w różny sposób, pośredni lub bezpośredni do tego, że dana osoba stała się alkoholikiem. Musi on pokornie do tych wad się przyznać i starać się je wyeliminować ze swojego życia i własnych nawyków.


12 kroków AA – krok 8 – 12
Kolejny krok to krok, w którym alkoholik zaczyna naprawiać własne życie, relacje z innymi ludźmi. Nakazuje on zrobić listę osób, które w jakikolwiek sposób zostały skrzywdzone i postarać się jakość te złe rzeczy zadośćuczynić. Oczywistym jest fakt, że osoba, która nałogowo pije wyrządza krzywdę osobom ze swojego otoczenia, dlatego, jeśli napisze listę tych osób i uświadomi sobie, że musi im wynagrodzić wszelkie zło, jakie wyrządziła, postawi kolejny krok w swojej ścieżce do trwałej trzeźwości.

Wykonanie kroku dziewiątego następuje wtedy, gdy zadośćuczyniliśmy wszystkim tym, w przypadku których było to możliwe, a pominęliśmy tylko te osoby, które w przypadku zadośćuczynienia przez alkoholika poczułyby się zranione. To zdecydowanie siedmiomilowy krok. Alkoholikowi łatwo jest mówić o wyrównaniu rachunków na mityngu czy spotkaniu ze sponsorem, trudniej jest pójść i stanąć twarzą w twarz z osobą, którą się skrzywdziło i naprawić wyrządzoną krzywdę. Jeśli dokona tego kroku, zdecydowanie łatwiej będzie pójść dalej i doprowadzić swoje życie do prawidłowego funkcjonowania. Kolejny krok – dziesiąty mówi o tym, że prowadzony był przez alkoholika w dalszym ciągu obrachunek moralny i z miejsca przyznawał się on do popełnianych błędów. Osoby uzależnione muszą wziąć pod uwagę, że ni chodzi o to, aby do końca przyznawać się do tych błędów, które kiedyś były popełnione, ale żeby na bieżąco analizować własne życie i zwracać uwagę na błędy bieżące i z miejsca się do nich przyznawać. Realizacja kroku jedenastego to dążenie poprzez modlitwę i medytację do tego, aby doskonalić więź z Bogiem, wysyłając do niego prośby, aby móc poznać jego wolę wobec nas i żeby dał siłę, aby móc ją spełnić. Modlitwa, medytacja czy też rozmowa nie ma tu większego znaczenia, tak samo jak samo słowo Bóg.

W kolejnych krokach, tak jak wcześniej wspomniano, stosowano zamiennie określenie Boga oraz Siły Większej, jak również dookreślono po słowie Bóg, jakkolwiek Go pojmujemy. Nie został tu narzucony Bóg chrześcijański czy Budda, chodzi o to, aby alkoholik znalazł Kogoś, kto jest dla niego autorytetem moralnym, kto jest w stanie go wspierać, kto reprezentuje najwyższe wartości, jakie dla samego uzależnione są istotne. Wykonanie kroku dwunastego, to przebudzenie duchowe, w wyniku jedenastu poprzednich i staranie się nieść pomoc innym alkoholikom, którzy tego potrzebują.


Spotkania AA
Anonimowi alkoholicy to dobrowolnie zrzeszone osoby, dla których jedynym, najważniejszym celem jest zaprzestanie picia. Nikt nie jest w stanie zmusić człowieka, aby aktywnie i chętnie uczestniczył w spotkaniach AA. Jeśli ktoś zacznie chodzić na spotkania, a potem z nich zrezygnuje, bo uzna, że to nie dla niego, nikt nie będzie go prosił, ani specjalnie zapraszał, żeby przyszedł ponownie. Spotkania są całkowicie dobrowolne, tak jak chęć zerwania z nałogiem.

Grupy AA organizują spotkania otwarte, czyli takie, na które przyjść może każdy. Jedyną obowiązującą tam zasadą jest zasada anonimowości tego, co się tam dzieje, czyli nie powinno się opowiadać nikomu o osobach uczestniczących w spotkaniu. Na spotkaniu otwartym jest prowadzący, który otwiera i zamyka spotkanie oraz mówcy, czyli osoby uczestniczące. Do zadań prowadzącego należy przedstawienie mówców, udzielanie głosu, czasem również przedstawienie podatkowych informacji na temat alkoholizmu i zasad panujących w AA. Każdy z mówców przedstawia własne, osobiste odczucia i przeżycia związane z zachowaniem trzeźwości, może nawiązywać do zasad obowiązujących w AA, 12 kroków. Po większości takich spotkań tworzą się podgrupy, osoby siadają przy kawie czy ciastku i omawiają wspólnie problemy związane z alkoholizmem. Na spotkanie otwarte może również przyjść osoba nie będąca alkoholikiem czy osoby współuzależnione. Spotkanie zamknięte ma charakter bardziej roboczy. Mogą w nim uczestniczyć osoby, które są członkami konkretnej grupy AA lub innych grup AA. Na spotkaniach zamkniętych poruszane są problemy, które zrozumieć mogą jedynie alkoholicy. Omawiane są szczegółowo konkretne zasady, poszczególne kroki. Zachęca się uczestników, aby zabierali głos i dzielili się swoimi spostrzeżeniami i odczuciami. Szczególne znaczenie spotkania zamknięte mają dla nowych członków grup AA.

Początkowo przysłuchują się oni „starym” alkoholikom, a później mogą zadawać pytania dotyczące własnych problemów, szukają rozwiązań czerpiąc z doświadczenia osób, które uczestniczą w spotkaniach od wielu miesięcy, a nawet lat. Nie ma stałego harmonogramu dla każdego z członków. Spotkania odbywają się regularnie, a każdy przychodzi na nie według własnych potrzeb. Początkowo przychodzenie regularnie na spotkania pomaga w utrzymaniu trzeźwości, później, niektórzy mogą się bez nich obywać przez dłuższy czas, a inni muszą w nich regularnie uczestniczyć, aby ograniczyć pokusy powrotu do nałogu.





Program 24 godzinny
Sama przynależność do wspólnoty Anonimowych Alkoholików i przyznanie się do tego, że jest się alkoholikiem to zdecydowanie za mało, aby pozostać w trzeźwości. Przychodząc do AA, alkoholik podjął już jedno, najważniejsze postanowienie, że chce przestać pić.

Zadaniem grupy jest wspieranie się nawzajem w tej decyzji i podejmowanie wszelkich działań, aby jak najdłużej żyć w trzeźwości. Alkoholicy nie przysięgają, nie zarzekają się, że nigdy w życiu nie sięgną po kieliszek. Wiedzą, że takie przysięgi są nierealne. Każdy alkoholik, który zaczyna chodzić na spotkania AA wcześniej czy później przeżywa tzw. „wpadkę” lub „zapicie”. Są to określenia na upicie się przez alkoholika. Niektórym zdarza się to w pierwszym tygodniu, innym po kilku miesiącach, a jeszcze innym po kilku latach pozostawania w trzeźwości. Większość wpadek nie jest bez przyczyny. Podstawowym błędem alkoholików jest nabranie pewności, że kontroluje się własne niepicie. Niektórzy alkoholicy, kiedy przestali pić i udało im się, przez jakiś czas zachować trzeźwość, zaczynają opuszczać spotkania, odcinają się od AA, inni zaczynają prowadzić bujne życie towarzyskie i przestają myśleć, że najważniejszą rzeczą jest zachowanie trzeźwości. Wtedy właśnie pojawia się „wpadka”. Każda ma swoją przyczynę. Alkoholicy wyznają zasadę dnia dzisiejszego. Stąd obowiązujący w grupach AA tzw. program 24 – godzinny. Najważniejsze jest dziś, wczoraj już było, jutro dopiero będzie. Najistotniejsze jest, żeby teraz, w ciągu doby zachować trzeźwość. Żadne obietnice, przysięgi, mocne postanowienia nic nie dają.

Z pewnością każdy z alkoholików, który zwrócił się do AA, doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Nie umiał poradzić sobie sam ze sobą i swoją silną wolą, dlatego potrzebował wsparcia grupy. Stąd program 24 – godzinny to podstawowe założenia zasady zachowania trzeźwości tu i teraz. Dodatkowo każdy z alkoholików zna trzy podstawowe hasła, którymi posługują się członkowie grup AA: Nie przejmuj się, Żyj i pozwól żyć, Najpierw sprawy najważniejsze”. Stosowanie tych podstawowych zasad w codziennym życiu pomaga każdemu alkoholikowi przetrwać każdy kolejny dzień w trzeźwości.


Program HALT
Istotną częścią całego procesu zdrowienia, czyli zachowania trzeźwości jest program HALT. Nazwa utworzona jest z pierwszych liter angielskich słów: Hungry – głodny, Angry – rozgniewany, Lonely – samotny, Tired – zmęczony. Każdy z tych czterech czynników może oddalić alkoholika od zachowania głównego celu, jakim jest trzeźwość. Nie należy wychodzić z domu głodnym. Głód wzmaga chęć napicia się alkoholu.

Najlepiej zjeść śniadanie, albo przynajmniej napić się czegoś czy mieć pod ręką jakąś słodycz. Pusty żołądek sprawia, że człowiek staje się zły, a złość wzmaga chęć wypicia alkoholu. Gniew to naturalne uczucie. Człowiek rozgniewany, potrzebuje ukojenie swojego gniewu, dla alkoholika najlepszym sposobem na osiągnięcie spokoju jest sięgnięcie po kieliszek. Wtedy czuje się wyluzowany i spokojny. Należy zatem dążyć do tego, aby zachować spokój. Planować dzień tak, aby nie wymagał zbytniego pośpiechu, załatwiania miliona różnych spraw. Według Billa W. założyciela grup Anonimowych Alkoholików doskonałym lekarstwem na gniew jest miłość. Kolejnym zagrożeniem dla alkoholika jest stan samotności. Należy go unikać za wszelką cenę. Przebywanie samemu, bycie samotnym powoduje, iż alkoholik ucieka we własny świat marzeń, przestaje przychodzić na spotkania AA, czuje się odosobniony, a to w konsekwencji prowadzi do rozdrażnienia, złości, rozgniewania. Dla osoby uzależnionej sięgnięcie po kieliszek jest najlepszą metodą wyzbycia się samotności. Zmęczenie to element w naszym życiu, którego ciężko uniknąć. Zarówno zmęczenie fizyczne, jak i psychiczne rozciągnięte w czasie powoduje, iż alkoholik chce, jak najszybciej się go pozbyć. Dla niego alkohol powoduje rozprężenie, uczucie lekkości, a co mylnie prowadzi do wniosków, że zmęczenie zostało zniwelowane.

To tylko chwilowy stan, który po pozbyciu się alkoholu z organizmu wzmaga zmęczenie. Należy zatem zaaplikować sobie odpowiednią dawkę snu, relaksacyjny spacer czy spędzenie czasu w miłym towarzystwie. Stosowanie się do programu HALT czyli kierowanie swoim życiem tak, żeby ograniczyć wszystkie te cztery stany, pomaga zachować trzeźwość.


Dziennik uczuć
Alkoholicy najczęściej skupiają się na myśleniu, przez to nie pokazują swoich uczuć. Aby nauczyć się rozpoznawania własnych uczuć i przeanalizować sytuacje, które do nich doprowadzają, terapeuci proponują alkoholikom prowadzenie tzw. dziennika, dzienniczka uczuć. Dziennik prowadzi się codziennie, w ciągu dnia, kończąc wieczorem przed pójściem spać, należy zapisywać wszystkie sytuacje i odpowiadające im emocje i uczucia, jakie wywołały.

Każdy dzień na osobnej kartce zapisując konkretną sytuację i uczucie, jakie ona wywołała. Prowadzenie dziennika ma na celu nabycie umiejętności analizowania przeżywanych uczuć, identyfikację sytuacji, która może w danej chwili zagrażać utrzymaniu stanu trzeźwości. Dla alkoholika poprzez działanie mechanizmów psychologicznych, odczuwanie uczuć praktycznie nie istnieje. Szczególnie, jeśli chodzi o uczucia negatywne. W pierwszej kolejności są to uczucia względem własnej osoby, a następnie również wobec osób w najbliższym otoczeniu. Niekiedy uczucia, pomimo, że w nich wzbierają są dopiero rozpoznawane wtedy, gdy osoba uzależniona sięgnie po alkohol. Na spotkaniach grup AA terapeuta uczy prowadzić dziennik uczuć. Wbrew pozorom to nie jest wcale proste. Należy przede wszystkim nie traktować swoich uczuć, jako efektu czyjegoś działania, żeby nie obwiniać nikogo za to, co się czuje. Dziennik pozwala rozpoznawać własne emocje, ale również brać za nie pełną odpowiedzialność. Uczucia, które rodzą się w alkoholiku są jego własne i najważniejsze, żeby umiał poradzić sobie z nimi i ograniczyć te, które mogą prowadzić do konieczności sięgnięcia po alkohol. Nie należy codziennie wracać do uczuć z dnia poprzedniego, dlatego po zakończeniu dnia, należy rozpocząć pisanie kolejnego, na nowej kartce.

Dopiero po jakimś czasie, najlepiej po raz pierwszy z terapeutą, przeanalizować zapisy w dzienniku. Łatwiej wtedy określić osobie uzależnionej, które sytuacje wywoływały najbardziej gwałtowne emocje, które mogą stać się zagrożeniem do powrotu do picia. Nie ocenia się, nie analizuje zaistniałych sytuacji podczas zapisywania w dzienniku, nie używa się słów: „ponieważ”, „bo”. Gdy alkoholik nauczy się pisać dziennik, wtedy raz w tygodniu przegląda zapiski i oznacza jednym kolorem uczucia pozytywne, przyjemne, a innym uczucia negatywne.


Alkoholizm
Alkoholizm określany jest przez wielu znawców tematu w różny sposób. Definicja przyjęta również przez fundację Anonimowych Alkoholików określa alkoholizm jako chorobę, która postępuje i jest nieuleczalna, ale da się ją powstrzymać. Określa się go, jako stan, w którym traci się kontrolę nad ilością spożywanego alkoholu. Wielu alkoholików twierdzi, że to połączenie fizycznego uczulenia na alkohol z psychiczną obsesją picia.

Obsesji tej nie da się przezwyciężyć, nie działa żadna silna wola, dla alkoholika nie liczą się żadne konsekwencje wynikłe z powodu picia. Według grup AA alkoholicy to chorzy ludzie, którzy jednak mogą wrócić do pełni zdrowia zarówno fizycznego, jak i psychicznego, jeśli będą postępować zgodnie z zasadami. W chorobie tej, tak jak w każdej, nie ma tu nic do rzeczy wolna wola, ponieważ osoba uzależniona, nie pije bo chce, tylko utraciła panowanie nad alkoholem. Ważne jest, aby uświadomić sobie ten fakt i podjąć decyzję o tym, że chce się przestać pić. Jeśli osoba uzależniona szczerze podejmie taką decyzję, wtedy stosowane programy przyniosą efekty. Najczęściej choroba alkoholowa pociąga za sobą inne skutki i problemy. Osoby uzależnione w ponad 90% mają również problemy w życiu rodzinnym, w ponad 80% przypadkach rodzi konflikty w kontaktach z innymi ludźmi, współpracownikami, sąsiadami, kolegami. Alkoholizm pociąga za sobą problemy finansowe, zarówno własne, jak i często całej rodziny. W ponad 50% alkoholicy popadają w konflikt z prawem i zaczynają uciekać się do przemocy. Alkoholizm również źle wpływa na stan zdrowia fizycznego. Alkohol działa na układ nerwowy, obniża sprawność funkcjonowania, powoduje zaburzenia wzroku, słuchu, pogarsza sprawność ruchową.

Dodatkowo również po wypiciu alkoholu zanika precyzyjne myślenie, rozsądna ocena sytuacji. Spowolnione stają się reakcje na bodźce, ogranicza się refleks. Alkohol wywołuje również agresję, niekontrolowane wybuchy gniewu i złości. Uszkadza również funkcjonowanie narządów wewnętrznych. Trudno byłoby znaleźć choć najmniejszy pozytywny efekt picia alkoholu. Tłumaczenia osób uzależnionych, że alkohol pozbawia stresu, zmęczenia i powoduje ogólne rozluźnienie, nie mają żadnych uzasadnień medycznych ani psychicznych czy psychologicznych.


Czy AA jest na zawsze?
Często wielu początkujących uczestników spotkań grup Anonimowych Alkoholików zadaje sobie pytanie, czy skoro zdecydowali się przestać pić, to czy kiedykolwiek będą mogli przestać chodzić na mityngi, czy będą mogli kiedyś napić się piwa? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na te pytania. Jeśli osoba uzależniona zda sobie sprawę z tego, że jest alkoholikiem, musi pamiętać i uzmysłowić sobie, że alkoholikiem jest się do końca życia.

Spotkania grup Anonimowych Alkoholików są dobrowolne. Są osoby, które po osiągnięciu stopnia trzeźwości przez kilka czy kilkanaście lat, przestają chodzić na spotkania, są jednak i tacy, którzy po zaprzestaniu spotkać, powrócili do picia. Nikt nikogo nie zmusza do pojawiania się na spotkaniach, ani nikt nikogo z nich nie wygania. Alkoholicy wspierają się nawzajem w byciu w trzeźwości, jeśli komuś potrzebne są do tego spotkania, będzie się na nich pojawiał, może z czasem coraz rzadziej, jednak przynależność do grup AA zostaje do końca. Czy alkoholik będzie mógł napić się piwa? Piwo, wino, likier czy wódka, dla alkoholika nie stanowi to większej różnicy. Każdy z tych rodzajów napoi zawiera alkohol. Sięgnięcie, po obojętnie jakim czasie, trzeźwości po butelkę piwa, może skutkować powrotem do nałogu. Kontrolowanie w pełni picia, dla alkoholika nie istnieje. W jedne dzień wypije piwo, w drugi, trzeci i kolejny i w końcu dojdzie do wniosku, że skoro i tak pije alkohol, to dlaczego nie jedno, a dwa, trzy a może cztery piwa. Następnie przerzucają się na mocniejsze alkohole i wracają do codziennego picia. Dla alkoholika najlepszym sposobem na pozostanie w trzeźwości jest unikanie wszelkich napoi zawierających alkohol, tylko wtedy pokusa zostaje odsunięta. Będąc alkoholikiem nigdy nie jest się w stanie kontrolować ilości spożywanego alkoholu.

Dlatego uczestnicy spotkań AA, którzy rzeczywiście chcą żyć w trzeźwości, nie odwracają się od grup, przychodzą na spotkania, angażują się w pomoc innym alkoholikom. Opowiadają swoją historię i własnym życiem udowadniają, że to się da zrobić, że im się udało. Przestrzegają wszystkich zasad, na którym opiera się funkcjonowanie fundacji Anonimowych Alkoholików i cieszą się z każdego dnia, który przetrwali w trzeźwości.


Współuzależnienie
Zanim do alkoholika dotrze fakt, że nim jest i że chce świadomie i dobrowolnie zerwać z nałogiem, z reguły wyrządza wiele krzywdy, zarówno sobie, jak i osobom ze swojego najbliższego otoczenia. Alkoholicy najczęściej otaczają się osobami, które w pewien sposób pomagają mu w jego nałogu. Współmałżonek, żona, która zawsze jest, dba o męża, pomaga mu przetrwać trudne chwile, prosi i grozi, ale zawsze jest i wierzy, ze przyjdzie czas, kiedy mąż – alkoholik opamięta się i przestanie pić. Same wychowują dzieci, dbają o dom, starają się nie zwracać uwagi na to, że mąż wydaje pieniądze, że nie ma czasu na zajęcie się domem i dziećmi.

Nie podejmują rozmowy o alkoholu, żeby nie wywoływać awantur, żeby nie musieć znosić wściekłości i gniewu męża. Wszystko po to, aby mógł czuć się „normalnie”. Przez takie działanie, alkoholik nie ponosi odpowiedzialności za picie, wszelkie konsekwencje, które są tego efektem są za niego załatwiane, problemy, które wynikają z powodu picia, są rozwiązywane. Pomimo, iż wydaje nam się, że osoba uzależniona nie radzi sobie ze samym sobą, to jednak w końcu bardzo starannie wykorzystuje pomoc i litość. Alkoholik stara się manipulować uczuciami, wprawiać w poczucie winy, wstydu, utrzymuje przekonanie, że on bez tej drugiej osoby sobie nie poradzi, że zostawienie go samemu sobie doprowadzi do najgorszego. Trwanie przy alkoholiku często spowodowane jest strachem, poczuciem winy, współczucia czy przywiązaniem. Osobę taką określa się mianem osoby współuzależnionej, ponieważ nie jest w stanie oderwać się od alkoholika i zostawić go z jego własnym problemem. Często osoby takie chcą pomóc, tylko nie bardzo wiedzą jak. Ponoszenie za niego odpowiedzialności, nie jest pomocą, dla alkoholika to komfortowa sytuacja, skoro on może pić, a reszta jakoś się układa.

Osoby współuzależnione na swój sposób chronią alkoholika przed sięgnięciem dna, ale nie zauważają, że on i tak stacza się na to dno, tylko pociąga jeszcze za osobą innych. Najlepszą pomocą będzie pozwolenie mu ponosić odpowiedzialność za swoje picie, nawet jeśli miałoby to przykre konsekwencje. Tylko sięgnięcie dna, pozwoli mu się od niego odbić. Alkoholik musi dojść do sytuacji, w której od jego własnej decyzji będzie zależało dalsze jego życie i w tym momencie musi dostrzec, że jest szansa, żeby uwolnić się od alkoholu.


Objawy uzależnienia
Droga, którą przebywa osoba uzależniona do momentu pojawienia się na spotkaniu Anonimowych Alkoholików jest bardzo długa. Najtrudniejszym jej elementem jest uświadomienie sobie, że jest się alkoholikiem i chce się walczyć z chorobą, jaką jest alkoholizm. Wiele z osób uzależnionych, często powtarza, że może przez kilka dni w ogóle nie pić, więc kontroluje alkohol i nie jest alkoholikiem. Ale to nieprawda. Występuje szereg objawów, po występowaniu których można określić człowieka jako osobę uzależnioną.

Pierwszym z objawów jest tzw. głód alkoholowy, czyli silna i nieodparta chęć wypicia. Kolejnym jest ograniczona zdolność do kontrolowania spożywania alkoholu. Objawia się w ten sposób, że dana osoba szuka okazji do wypicia, ma problem z zakończeniem picia lub zakończeniem go w odpowiednim, wcześniej założonym momencie. Picie alkoholu po to, aby złagodzić skutki „kaca”. Objawy abstynencyjne tj. nadciśnienie, tachykardia, trzęsące się np. ręce, biegunki, kłopoty z zasypianiem, potliwość, drażliwość, zwiększona tolerancja, osoba uzależniona musi wypić więcej, żeby osiągnąć ten sam efekt, powtarzalne zachowania po wypiciu alkoholu. Osoby uzależnione zaniedbują inne przyjemności, które wcześniej sprawiały im radość, w to miejsce wstawiając picie. Jeśli u danej osoby występują przynajmniej trzy objawy, można podejrzewać, że mamy do czynienia z osobą uzależnioną od alkoholu. Oczywiście są jeszcze inne zachowania, szczególnie takie, które do tej pory nie miały miejsca, w domu, pracy. Są one specyficzne dla konkretnej jednostki i nie da się ich uogólniać. Ważne, aby nie bagatelizować dostrzeżonych objawów. Jeśli uda się wykryć chorobę alkoholową we wczesnej fazie jej rozwoju, łatwiej jest pomóc alkoholikowi, łatwiej mu uświadomić, że jest uzależniony i spróbować przekonać, aby wybrał się na spotkanie grup Anonimowych Alkoholików.

Im później alkoholizm jest wykryty, tym trudniej osobie uzależnionej jest podjąć decyzję o chęci życia w trzeźwości. Niestety w dzisiejszych czasach coraz więcej młodych ludzi, a nawet dzieci sięga po alkohol. Alkohol jest dla nich łatwo dostępny, często też działa zasada dzieci alkoholików i dzieci, u których w rodzinie alkohol był na porządku dziennym, łatwiej popadają w ten nałóg. Warto zatem utrzymywać pozytywne relacje z własnym dzieckiem, aby wiedzieć czy dziecko ma okazję i chęć sięgania po alkohol.


Sponsorowanie w AA
Często przy informacjach o fundacji Anonimowych Alkoholików, spotykamy się z określeniem sponsorowanie. Sponsorowanie rozpoczęło się jeszcze przed oficjalnym założeniem AA. Kiedy Bill W. po kilku miesiącach trzeźwości chciał się napić, stwierdził, że potrzebuje innego alkoholika, żeby wspólnie dzielić ten problem. Wtedy spotkał się z dr Bobem. Następnie dr Bob chcą pozostać trzeźwym, wspierał tysiące innych alkoholików. Wtedy nie nazywało się to sponsorowaniem, ale zasada działania tam się zrodziła.

Sponsor, to osoba, która osiągnęła już pewien stopień trzeźwości i chce się tymi doświadczeniami podzielić ze swym podopiecznym, który dopiero rozpoczyna tę trudną drogę. Przekazywanie wiedzy odbywa się indywidualnie. Sponsor i podopieczny są sobie równi, żaden z nich nie jest ważniejszy, żaden nie ma władzy nad drugim. Aby mieć własnego sponsora, wystarczy poprosić, zwrócić się do kogoś, komu możemy zaufać, z kim dobrze nam się rozmawia. Dla niektórych początkujących członków AA jest to forma wsparcia i opieki. Mogą oni zwrócić się bezpośrednio do jednej osoby, która go dobrze zna, interesuje się jego osobą, być może dla niektórych osób, rozmowa na spotkaniach na początku jest krępująca, a rozmawiając ze sponsorem robi się to w cztery oczy. Nie ma żadnych reguł wyboru sponsora, nie ma też ściśle określonych zasad, jak ma wyglądać sponsorowanie. Jest to uzależnione tylko i wyłącznie od sponsora i podopiecznego. Podopieczny nie powinien mieć względem sponsora żadnych oczekiwań, nie są to usługi gwarantowane w AA, to po prostu pomoc trzeźwego alkoholika innemu alkoholikowi, który stara się tę trzeźwość zachować. Nie istnieje też żaden sposób na sponsorowanie. Jeśli ktoś chce pomóc innemu alkoholikowi to po prostu to robi, jak umie najlepiej, jak jego zdaniem ta pomoc może okazać się skuteczna.

Nie ma też żadnych reguł czasowych, jak długo ma trwać sponsorowanie. Często zdarza się, że sponsor i podopieczny stają się przyjaciółmi i wzajemnie się sponsorują. W większości przypadków jedyną zasadą, jaką starają się zachować alkoholicy jest to, że sponsorem kobiety, powinna być kobieta, a mężczyzny, mężczyzna, żeby zapobiec powstawaniu związków uczuciowych, co mogłoby przesunąć na dalszy plan cel nadrzędny, czyli pozostanie w trzeźwości.


Literatura o AA
Największą publikacją o Anonimowych Alkoholikach jest książka wydana po raz pierwszy w 1939 roku „Anonimowi Alkoholicy”. Nazywana ona jest często „Wielką Księgą”. W latach 1955 i 1976 ukazały się kolejne, poszerzone wydania. Program zawarty w „Wielkiej Księdze” pozostał niezmieniony od czasów jej pierwszego wydania. Pomógł milionom ludzi na całym świecie zachować trzeźwość i skutecznie walczyć z alkoholizmem.

Pomaga ludziom, którzy przychodzą na spotkania Anonimowych Alkoholików, jak również tym, którzy długi czas pozostają trzeźwi. Zawiera mnóstwo odpowiedzi na nurtujące alkoholików pytania i wątpliwości. Druga część „Wielkiej Księgi” to „Historie Osobiste”, spisane przez ludzi, którzy ozdrowieli z alkoholizmu. W polskim wydaniu jest umieszczone siedem historii polskich uczestników grup AA. Kolejną książką jest wydana w 1953 roku „Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji”. Autorem jest założyciel Anonimowych Alkoholików Bill W., który opisuje i wyjaśnia zawiłości zasad, których dotrzymywanie doprowadzić może do sukcesu każdego alkoholika czyli zachowaniu trzeźwości. W 1957 roku została wydana książka „Wspólnota AA dojrzewa”, która opisuje pierwsze dwie dekady działalności i rozwoju Anonimowych Alkoholików. Kolejną ważną książką jest „Jak to widzi Bill”. Są w niej zawarte pisma Billa W. Od 1985 roku ukazuje się w Polsce biuletyn poświęcony problemom i tematom związanym z Anonimowymi Alkoholikami, alkoholizmem. Znajdują się tam również teksty pisane przez samych alkoholików, którzy dzielą się własną wiedzą i doświadczeniem, aby pomóc początkującym. Opisywane są zasady Dwunastu Kroków i Dwunastu Tradycji, służb AA.

Biuletyn nosi nazwę „Zdrój” i jest dwumiesięcznikiem, ukazuje się sześć numerów w ciągu roku. Dodatkowo Biuro Służby Krajowej AA wydaje również dwumiesięcznik, pod tytułem „Skrytka 2/4/3”. W biuletynie tym zawarte są informacje z przebiegu prac służb krajowych AA w naszym kraju. Na świecie jest również wydawany miesięcznik „Grapevine”, w którego redakcji pracują wyłącznie anonimowi alkoholicy. Wydawany jest on w kieszonkowym formacie tylko dla członków AA i ich rodzin.

Menu